Ćwiczenia – jak pokonać kryzys?

LigthField Studios/bigstockphoto.com

Kryzys, czyli zniechęcenie do ćwiczeń i spadek motywacji, przychodzi prędzej czy później. Od tego, jak do niego podejdziemy, zależy, czy uda się go pokonać. Kryzys może mieć wiele powodów, takich jak zbyt duża intensywność, źle dobrane ćwiczenia, brak efektów ćwiczeń.

O kryzysie mówi się wtedy, gdy do ćwiczeń trzeba się zmuszać. Nie przychodzą one naturalnie, nie przynoszą satysfakcji i przyjemności, a wręcz powodują frustrację i złość. Zmuszenie organizmu do ćwiczenia jeszcze bardziej pogłębi kryzys. Gdy ćwiczenia są wykonywane jedynie z poczucia obowiązku, nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Ćwiczenia powinny bowiem usprawniać i uszczęśliwiać i duszę i ciało, a nie powodować negatywne emocje.

Warto pamiętać, że o tym, czy mamy ochotę na ćwiczenia, w dużej mierze decyduje nasz wewnętrzny biologiczny zegar, który odpowiada za wahania nastrojów. W organizmie przez całą dobę zachodzą zmiany hormonalne i to one decydują, czy aktualnie chce nam się ćwiczyć i jak się w tym czasie będziemy czuć. Wiedząc, jak działa nasz zegar, będziemy wiedzieli, jak uniknąć ćwiczenia na siłę. Wsłuchajmy się najpierw w siebie, przeanalizujmy, w jakich sytuacjach nie chce się nam wykonywać ćwiczeń i spróbujmy poszukać najlepszego rozwiązania.

Na początek trzeba znaleźć najlepszą godzinę na treningi. Może się okazać, że chodzenie na siłownię z rana przed pracą nie jest dobrym pomysłem, bo organizm nie chce jeszcze wstać, a my zmuszamy go do ćwiczenia. Wtedy warto zmienić przyzwyczajenia i zdecydować się na ćwiczenie o innych porach dnia. Jeśli mamy skłonność do rezygnowania z ćwiczeń po przepracowanym dniu, zapakujmy wcześniej torbę treningową, zabierzmy ją do pracy i ruszajmy na ćwiczenia prosto z firmy. Zadbajmy przy tym o porcję energii, zjadając energetyczną przekąskę, zanim ruszymy w wir treningu.

Problemem może też być brak widocznych efektów. Gdy zaczynamy ćwiczyć po okresie dłuższej nieaktywności, pierwsze zmiany w wyglądzie widać czasem już po kilku treningach. Waga trochę spada, a ciało wydaje się bardziej jędrne. Jednak po pewnym czasie może się wydawać, że dalsze zmiany nie zachodzą mimo aktywności fizycznej i diety. Jest to frustrujące zwłaszcza dla osób odchudzających się.  Jednak waga nie jest miarodajnym wskaźnikiem efektywności treningów, gdyż rozwijająca się tkanka mięśniowa jest cięższa niż tkanka tłuszczowa, a zarazem ma mniejszą objętość. Dlatego zamiast ciągle się ważyć, spróbujmy się zmierzyć. Może się okazać, że jednak tracimy centymetry w obwodach. Poza tym organizm z czasem przyzwyczaja się do określonego wysiłku fizycznego. Warto więc w miarę wyrabiania kondycji zwiększać intensywność treningów lub urozmaicać ćwiczenia, by zaskoczyć nasz organizm czymś nowym.

Warto też podejść do ćwiczeń zadaniowo. Zapisać je w kalendarzu, jako zadanie do wykonania. Po zakończeniu ćwiczeń odhaczyć je i zapisać, co zostało zrobione. Spowoduje to wewnętrzne uczucie satysfakcji i zachęci do podjęcia działania kolejnego dnia.

Kryzys może zdarzyć się każdemu i jest czymś zupełnie normalnym. Ten stan trzeba po prostu przeczekać i zaakceptować. Nie warto, by stał on się powodem frustracji i obwiniania się. Warto też się zastanowić, czy możemy coś zmodyfikować w naszych treningach, żeby były przyjemniejsze i bardziej skuteczne. ')}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.